Sztolnia Hellmuth

Gdy przyjechaliśmy do Sowiny dosyć mocno zaczął sypać śnieg. Z poziomu drogi dostrzegliśmy jednak z Filipem portal wejściowy do obiektu i zrobiliśmy szybkie reko. Po rozpoznaniu okazało się, że do wejścia potrzebne będą spodniobuty. Po ogarnięciu sprzętu ruszyliśmy w kierunku wejścia.

Henryk, taką nazwę dostała sztolnia zinwentaryzowano przez Polaków w 1956 roku. Wejście obecnie jest dosyć dogodne, aczkolwiek przed udrożnieniem wlotu do środka prowadziła wąska szczelina
IMG_0040_1024_768
Po pokonaniu otwartej kraty wchodzimy do środka, naszym oczom rzuca się w oczy długi chodnik z rumoszem skalnym po jego lewej stronie . Świadczy to o udrożnieniu obiektu, bo wiem, że wcześniej jedyną opcją „zwiedzenia” kopalni był ponton 🙂 Chodnik został jednak udrożniony i woda spłynęła.
IMG_0041_1024_768
A co wiemy o samym obiekcie? 
W 1798r założono w Sowinie kopalnię Glückauf Louis, która udostępniała pokłady węgla szybem Gustav, oraz naszą sztolnią Hellmuth (Henryk)
W sztolni pozostały fragmenty współczesnego okablowania i oświetlenia, bowiem były plany zagospodarowania sztolni na cele turystyczne
DSCF4968_1024_768
To samo zresztą jest w dalszej części chodnika, lewa strona.
IMG_0133_1024_768

Prócz oczyszczenia spągu z piasku, żwiru oraz mułu, osunięto również belki i podkłady kolejowe.
DSCF4970_1024_768

DSCF4972_1024_768
W 1805 kopalnię na pewien okres zamknięto, by ponownie ją otworzyć w 1843 i przyłączyć do kopalni Jacob w dzisiejszym Miłkowie.

Czarna „krecha” to poprzedni stan wody w sztolni 🙂
DSCF4973_1024_768
Jak widać niektóre odnogi są całkowicie zawalone
DSCF4974_1024_768

Początek XXw to okres, kiedy wszystkie pomniejsze kopalnie zostają przyłączone do kopalni Consolidirte Wenceslaus Grube (Wacław)
IMG_0046_1024_768
Nie potrafię powiedzieć jaką rolę pełniły te dziwne wnęki 🙂
IMG_0047_1024_768
Z uwagi na fakt, że podczas II Wojny Światowej w Sowinie działała filia obozu Gross Rosen, a kopalnię Wacław przerobiono na fabrykę amunicji, istnieją hipotezy mówiące o wykorzystaniu sztolni Hellmuth, jako zaplecza dla fabryki amunicji.

My natomiast poruszamy się ostrożnie dalej, na spągu w mętnej wodzie zalegają jeszcze resztki podkładów, co nie ułatwia poruszania się po obiekcie. W pewnym momencie dochodzimy do rozwidlenia. Lewa odnoga prowadzi do komory materiałów wybuchowych
IMG_0051_1024_768
Natomiast naprzeciwko jest tylko wnęka, która pełniła funkcję ochronną w przypadku wybuchu w składzie.
IMG_0052_1024_768
Wchodzimy do pomieszczenia po lewej stronie.
IMG_0122_1024_768
„Wejście do pomieszczenia z materiałami wybuchowymi”
IMG_0125_1024_768
„Uwaga! Materiały wybuchowe” głosi tabliczka 🙂
IMG_0126_1024_768
Pokój wydawczy
IMG_0127_1024_768

IMG_0128_1024_768

IMG_0130_1024_768
W tym pomieszczeniu mogło się znajdować 500kg ładunków wybuchowych.
IMG_0131_1024_768

Niektórzy idą trochę dalej i zakładają, że sztolnia Hellmuth mogła łączyć się z kopalnią Wacław, która w tamtym okresie produkowała broń i amunicję.
IMG_0120_1024_768
IMG_0056_1024_768

IMG_0058_1024_768

IMG_0059_1024_768
Dziwne poszerzony fragment, coś jakby miesjce do mijania się wagoników?
IMG_0068_1024_768
Strach tam wchodzić 🙂 Całość zawalona
IMG_0075_1024_768
W oddali widać wejście do komory obwałowej.
IMG_0078_1024_768

IMG_0083_1024_768
Do niektórych odnóg już teraz nie można się dostać.
IMG_0086_1024_768
Niedługo wejście do komory zostanie odcięte przez odpadające ze stropu fragmenty skał.
IMG_0087_1024_768
Spora komora obwałowa, wysoka na ok 9m
IMG_0088_1024_768

Chodzą słuchy, że po wojnie z „Henryka” wynoszono amunicję, miny, amunicję artyleryjską itp, dopiero w 1954 wojsko oczyściło obiekt i teren przykopalniany. Dwa lata później na miejscu zjawili się polscy górnicy w celu opomiarowania obiektu, ponieważ brano pod uwagę ponowne wykorzystanie sztolni.

Po pokonaniu zawału udajemy się dalej.
IMG_0095_1024_768

IMG_0111_1024_768

TVN… jeżeli oglądacie „Wstęp Wzbroniony” to wiecie skąd się to tutaj wzięło 🙂
IMG_0114_1024_768

Niestety po pokonaniu kilkudziesięciu metrów natrafiamy na końcowy zawał i tutaj nasza przygoda się kończy.
IMG_0112_1024_768

Koniec przygody, ale nie koniec pytań. Co się bowiem kryje za tym ostatnim zawałem? Być może rzeczywiście Hellmuth był połączony korytarzem z Wacławem? Tego się już raczej nie dowiemy.

Dziękuję Paulinie, oraz Filipowi za wspólny wypad 🙂
IMG_0137_1024_768

3 myśli w temacie “Sztolnia Hellmuth”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *