Sylwester w Berlinie 2014/2015

To była szybka akcja 🙂 Godzina na przygotowanie i w drogę.

Pominę kwestię przebytej trasy, bo praktycznie cała droga prowadziła przez autostradę. Będąc już na miejscu, trzeba było dotrzeć pod Bramę Brandenburską. Po wytyczeniu trasy, mieliśmy do pokonania ok 7km. W końcu dotarliśmy do miejsca, gdzie gromadziła się chmara ludzi, jednak jak się okazało, byli oni mniej więcej tak samo zagubieni jak i my. Część pytała jak dojść pod bramę, ale sami nie wiedzieliśmy. W tym miejscu należy dodać, że Niemcy, to prawdziwe multi-kulti i czasami chcąc odpowiedzieć: I do not speak…. no właśnie, po jakiemu ten koleś do mnie gada?

W końcu udało się odnaleźć właściwy kurs i ruszyliśmy na przód. Pierwszy korek zrobił się przy pierwszej kontroli. Nie można było min. wnosić niczego w butelkach. Więc wszyscy zostawiali wódki, piwa, szampany (nie otwarte) w specjalnym koszu. Po krótkiej chwili pojawiła się tam para, która z kosza ładowała alkohol do swojego wózka 😀 Oczywiście można było wszystko schować pod kurtkę, bo tylko torby i plecaki sprawdzali. Następnie idąc już główna drogą pod bramę, zaczął tworzyć się korek. IIgi punkt kontrolny. Przeszło kilkadziesiąt osób i kolejka się zatrzymała. Ja stałem w trzecim rzędzie i starałem się wyłapywać poszczególne słowa po angielsku. Okazało się, że przejścia nie ma, może będzie za godzinę, dwie. Co? Jest 21:40, a ja mam spędzić Sylwestra w tłumie, nie mogąc się ruszyć?

IMG_0069_1024x768 IMG_0072_1024x768Po chwili zaczęły się przepychanki i napieranie na „ochroniarzy” Gdy sytuacja się zaogniła, przybyła policja i utworzyła drugą ścianę. No, ale cóż… kilka tysięcy ludzi vs kilkudziesięciu policjantów? To nie mogło skończyć się inaczej…

 Po ok 1,5h stania w tłumie, szturmem przedarliśmy się przez kordon ochroniarzy i policji.

IMG_0088_1024x768Emocje niezapomniane 🙂
Na głównym placu śpiewało kilku niemieckich wykonawców, a dookoła sprzedawano żarcie. Po wstępnych oględzinach udaliśmy się pod Reichstag. Wszystkie zdjęcia bez statywu, bo i tak nie mógłbym go wnieść.

IMG_0110_1024x768Pierwsze co rzuciło się nam w oczy, to metalowa krata w parku przed Reichstagiem, wentylacja do schronu? Zapewne. Okazało się, że są one rozsiane po całym parku.

IMG_0136_1024x768

Po przemarszu ulicami Berlina, wróciliśmy ponownie pod Reichstag obserwować pokaz fajerwerków, a następnie ponownie w sam środek imprezy.

 

Odnośnie samego Berlina:

To co rzuciło mi się w oczy, to brak oświetlenia części ulic, nazwałem to ścieżkami gwałtu 😉
I w ogóle brak bajeranckich iluminacji budynków, sklepów itd. Lipa. Będąc w Kijowie, wszystko co się dało było tak fajne podświetlone, że klimat był niesamowity. Nikt z nas nie zauważył też jakichkolwiek „strzałek” czy czegokolwiek, co by nas doprowadziło pod Bramę Brandenburską. Dobrze Filip stwierdził, że Niemców to tam może 20% jest, reszta to japońce, turasy i inne mieszanki, a znajomość j. niemieckiego nie gwarantuje nam otrzymania informacji od przechodniów.

Ogólnie jestem zadowolony, ale gdybym miał zapłacić za wycieczkę do Berlina z jakimś przewodnikiem, to bym nie skorzystał.

3 komentarze do “Sylwester w Berlinie 2014/2015”

  1. Jakoś wierzyć mi się nie chce, że mieliście problem z trafieniem pod bramę. Po mieście rozsianych jest wiele tablic z informacjami co-gdzie-jest. Wystarczy szerzej otworzyć oczy, ale w związku z dużą ilości ludzi w sumie to nic dziwnego, że nie widzieliście strzałeczek.

    1. Tak rekreacyjnie kręciliśmy się w rożnych miejscach. Prócz nazw ulic nie znaleźliśmy info odnośnie lokalizacji Bramy, aczkolwiek naszym celem nie było szukanie informacji, bo dysponowaliśmy GPS’em

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.