Stara Kopalnia- szansa dla Wałbrzycha?

Witajcie 🙂

Wczoraj odbyło się oficjalne otwarcie „Starej Kopalni- Centrum Sztuki i Nauki” i nie mogło mnie oczywiście tam zabraknąć 🙂

Dla przypomnienia dodam, że SKCSiN mieści się na terenie byłej kopalni węgla kamiennego „Julia” która swą pracę zakończyła w 1996r. W roku 2002 na jej terenie powstało Muzeum Przemysłu i Techniki w Wałbrzychu. Byłem tam 2 razy będąc jeszcze w klasie podstawowej, więc za wiele nie pamiętam 😉

W 2010 Wałbrzych dostał dofinansowanie na rewitalizację niszczejących, ale zabytkowych budynków, oraz maszyn i powoli zajął się rewitalizacją „Starej Kopalni” Po latach prac i wydanych milionów złotych, w sumie ponad 120! obiekt został oddany do użytku.

Na miejscu zjawiłem się przed 14:00, a więc na kilkanaście minut przed planowanym otwarciem. Od stacji Orlen samochody zaczynały parkować na prawym pasie jezdni, trochę się przeraziłem, że będę musiał zatrzymać się już tutaj i doginać z buta, wielkie zdziwienie spotkało mnie, gdy okazało się, że kilkadziesiąt metrów przed Kopalnią są wolne miejsca parkingowe.

Wybiła 14:00 i tłum ruszył!

IMG_0008_1024x768 IMG_0010_1024x768Nie czekając chwili dłużej, dołączyłem do tłumu.

Liczyłem, że na wejściu dostanę jakąś ulotkę z mapką, czy planem zwiedzania, bo o dziwo wiele osób je miało, a ja takowej nie mogłem dostać, chyba się skończyły 🙂 Mapka ustawiona zaraz za wejściem, jakoś słabo oddawała lokalizację budynków, bo chociaż znałem położenie wieży widokowej i trasy podziemnej, to trudno mi było namierzyć interesujący mnie budynek, zakładam, że było to winą złego ustawienia mapki względem budynków. Po prostu człowiek w głowie musiał sam obracać „przestrzenią” żeby wiedzieć po której stronie jest interesujący nas budynek. Tak wyglądało ogólne założenie:

1467290_749380351811262_3418630999646088203_nZa bardzo nie widziałem w którym kierunku iść, więc po prostu wybrałem losowo i trafiłem do maszynowni.

DSCF3917_1024x768 DSCF3918_1024x768 DSCF3919_1024x768 IMG_0017_1024x768 IMG_0019_1024x768Szkoda tylko, że była tylko jedna osoba oprowadzająca. Przy dużym tłumie słyszałem tylko echo osoby opowiadającej. Nie trudno się jednak domyślić, że na powyższych zdjęciach widzimy koła napędowe dla klatek szybowych i maszynę z tzw. wolnym kołem. Moment obrotowy tego koła, po odcięciu prądu pozwalał na wyciągniecie, lub zjazd windy. Oczywiście teraz ludzi była cała masa, więc trudno by było ogarnąć wszystko dla jednego przewodnika. Dzisiejszy dzień otwarty, na prawdę był otwarty i można było samemu wszędzie chodzić. Oczywiście odbiło się to na tym, że tak naprawdę za każdym razem zwiedzaliśmy coś, ale nie wiedzieliśmy do czego to dokładnie służy. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie przy każdym urządzeniu stanie tabliczka informacyjna.

Poniżej miejsce dla osoby obsługującej maszyny wyciągowe.

IMG_0024_1024x768 IMG_0027_1024x768

Zachodni zespół wyciągowy. Wg. tego co mówił przewodnik w szybie poruszały się 2 windy.IMG_0028_1024x768

 

Zręb szybu Sobotka.

IMG_0039_1024x768Tutaj zaś jego wnętrze. Szyb miał głębokość 450m. Zasypano go na odcinku 400m i zostawiono 50m. Mówiąc prościej, zejść można (nie ma takiej opcji oficjalnie) do poziomu Lisiej Sztolni 🙂

Po prostu wcześniej, gdy istniało tutaj Muzeum, była opcja zjechania windą do Lisiej Sztolni i zwiedzenia jej. Jednak z uwagi na zalanie i gazy kopalniane, Lisia Sztolnia nie jest już dostępna turystycznie.

IMG_0038_1024x768 Większość budynków została całkowicie odnowiona, część została przykryta ogromnymi plakatami imitującymi okna, inne z kolei czekają na remont. IMG_0047_1024x768 IMG_0051_1024x768 IMG_0052_1024x768

Po lewej stronie szyb „Julia” po prawej „Sobótka” Wielki plus za flagę Polski 🙂IMG_0054_1024x768 IMG_0056_1024x768 IMG_0057_1024x768IMG_0064_1024x768

Wnętrze hali tokarekIMG_0065_1024x768 IMG_0066_1024x768 IMG_0067_1024x768 IMG_0070_1024x768 IMG_0071_1024x768 IMG_0072_1024x768 IMG_0073_1024x768 IMG_0074_1024x768

Przypomina mi się chwytak z Prypeci 🙂IMG_0075_1024x768

Wieża widokowaIMG_0076_1024x768

Plac z elementami maszynIMG_0077_1024x768 IMG_0078_1024x768 IMG_0080_1024x768

Jedna jedyna maszyna świdrująca, którą mogłem zobaczyć. Zabrakło wiertarek i innych narzędzi, których używali górnicy.IMG_0110_1024x768 IMG_0112_1024x768

Nie ma kopalni turystycznej bez podziemnej trasy…. szkoda tylko, że pierwsze kilkadziesiąt metrów tunelu, to tunel zrobiony przez robotników, dalsza część to kawałek schronu, a reszta to zwykły tunel, którym transportowano poprzez taśmociągi skałę płonną na hałdę.

IMG_0061_1024x768Nie było nic do oglądania, przewodnik też nie miał nic do powiedzenia, przy czym zaznaczył, że to zwykły tunel transportowy. Za atrakcję miała robić Lisia Sztolnia, ale z uwagi na zalanie, zagazowanie i śmierć 2ch osób (pisałem o tym kilak miesięcy temu) z pomysłu zrezygnowano. W zamian dostaliśmy…. gówno? Przepraszam, ale dla osoby będącej niejako w temacie, to jak wciskanie dziecku cukierka byle, by to nie płakało. W najbliższym czasie stanie tutaj kilka eksponatów, aczkolwiek być ich tu nie powinno.

Kolejka do wieży była sporo, ale skoro już tutaj byłem, to i na wieżę musiałem dotrzeć.

IMG_0082_1024x768 IMG_0093_1024x768

Kolejka do podziemnej trasy. Aha, udostępniona została tylko część trasy. Chyba mogę się już przyznać, że w tunelu byłem wcześniej na dziko. I to co mogłem tam zobaczyć, było przesiąknięte historią, a nie świeżo wylanym betonem!IMG_0096_1024x768 IMG_0101_1024x768 IMG_0104_1024x768

To im się udało. Na ogrodzeniu z pleksi, od strony ulicy są naniesione stare fotografie wraz z opisem i datami, wielki plus za ten pomysł.

IMG_0119_1024x768 IMG_0120_1024x768

I to już koniec moi drodzy. Zebranie materiału zajęło mi 1,5h.

Budynków jest więcej, w tym restauracja, sale konferencyjne i coś w rodzaju sali tanecznej. Ale tam się nie zapuszczałem.

 

Podsumowanie:
Jeżeli jesteś na zdjęciu, a nie chcesz tutaj być, to napisz do mnie, usunę fotografię: predatoraf@wp.pl

Moje zdanie jako Rafała Romanika:

Kurczę! Brawo dla Wałbrzycha za zagospodarowanie rozpadającej się ruiny. Aż dziw bierze, że zebrano kwotę ponad 120mln złotych i odrestaurowano taki zabytek. W projekt włożono sporo pracy, a całość prezentuje się wyśmienicie. Masa osób wyrażała swoje zadowolenie dziękując przewodnikom i innym osobom. Być może dzięki tej inwestycji, o której wie już cała Polska i świat (bo byli turyści z zagranicy) Wałbrzych odżyje. Serdecznie was zapraszam do odwiedzenia „Starej Kopalni”

Moje zdanie jako LEONA:
Kpina, tym jednym słowem mógłbym zakończyć mini recenzje szarego człowieka, ale to nie tylko moje zdanie.

Jest to również zdanie moich kolegów, ludzi zafascynowanych historią górnictwa Wałbrzyskiego i nie tylko. Chodząc z aparatem zapuszczałem się tam gdzie byli starsi ludzie i stawałem obok nich, aby posłuchać co mają do powiedzenia, a nawet sam zadawałem pytania. Niestety praktycznie wszyscy byli górnicy twierdzą, że to nie kopalnia na której dawniej pracowali, że inaczej sobie tą renowację wyobrażali itd. Zgadzam się z nimi.

Odsyłam was do strony kolegi, gdzie możecie zobaczyć kilka zdjęć sprzed rewitalizacji. zrujnowane.cba

Nazwa obiektu to: Stara Kopalnia- Centrum Nauki i Sztuki. Niestety jak na tak duży i bogaty historycznie kompleks, maszyn i całej reszty jest strasznie mało. Chciałem zobaczyć windę kopalnianą, ale jej nie było i nie będzie. Nie było maszyn, nie było wystaw z rzeczami osobistymi górników, medali, lamp górniczych. Pamiętacie jak wyglądała szatnia łańcuszkowa?

886696_343635005740317_569926529_oCudo. Wchodziło się do sali, a na suficie przywieszone były ubrania górników, a teraz?

ruryEhhh…. bialutkie pomieszczenie ze zwisającymi rurami, które będą podświetlane, czy coś tam.

Bardziej to Centrum Nauki i Sztuki niż obiekt po kopalniany. Ale jeszcze nic straconego, sami zarządcy obiektu, twierdzą, że jeszcze prawie rok może zająć dogranie wszystkiego. Liczę na to!

 PS: Do hejterów: Jeżeli macie pisać śmieci w komentarzach, to zaznaczam, że te będą usuwane. Jeżeli będzie to konstruktywna krytyka mojego marudzenia, to podejmę się odpowiadania.

Pozdrawiam LEON.

4 myśli w temacie “Stara Kopalnia- szansa dla Wałbrzycha?”

  1. Dziękuję za tę relację. Taka drobna uwaga – na początek – nie „w dniu wczorajszym”, tylko po prostu „wczoraj”. Tak po prostu. Tak po polsku.
    Nie byłam jeszcze w Starej Kopalni po jej otwarciu – ale znam ten teren i obiekt sprzed rewitalizacji. Przy odrobinie dobrych chęci i zdrowego rozsądku można było swobodnie poruszać się po terenie z aparatem i włazić do miejsc, do których oficjalnie dostępu nie było – prawda? 🙂
    Czytając Twoje słowa i oglądając Twoją fotorelację – odniosłam wrażenie chyba podobne do Twojego. Nieznośna ambiwalencja uczuć – z jednej strony brawa dla pomysłodawców i wykonawców tego przedsięwzięcia, z drugiej zaś – faktycznie chyba coś istotnego utracono.
    Nazwałeś to duchem i powołałeś się na przykład szatni łańcuszkowej.
    Tak zgadzam się. Wydaje mi się jednak, że należałoby zadać ważne pytanie: jakie intencje przyświecały pomysłodawcom tej rewitalizacji? Jakie były ich założenia?
    I górnicy i miłośnicy historii oczekiwali ocalenia substancji historycznej.
    Słowem, stworzenia swoistego muzeum – skansenu. Pieczołowitego odtworzenia klimatu, ducha, dawnych czasów.
    Mam natomiast wrażenie, że intencje organizatorów były zupełnie inne.
    Powstało więc miejsce komercyjne. Takie, które ma przyciągnąć potencjalnych inwestorów, klientów, odbiorców oferowanych tam usług (także kulturalnych – bo takie chyba są plany)
    Historia w takim miejscu jest tylko dodatkiem, atrakcją – nie istotą.
    Klienci takich miejsc nie mają potrzeby zagłębiania się w historyczne niuanse. Szatnia łańcuszkowa, pomnik Pstrowskiego, stuletnie wiertarki, hala frezarek i w ogóle idea działających przy Kopalni warsztatów naprawczych, lampownia, kamienie graniczne… To za dużo. Za trudne.
    I – bądźmy szczerzy – trochę niepotrzebne w sytuacji, gdy chcesz wybrać się tam do kawiarni, na koncert, czy wystawę.

    Szczęściarze – którzy przed rewitalizacją tam byli – a jeszcze mieli świadomość na co patrzą…
    Całej reszcie – wystarczy to, co widzą. I już – i tak ma być.
    Nie każdy musi być od razu miłośnikiem historii górnictwa. Prawda?
    Miłośnicy – i tak znają to miejsce z innej strony. Dotarli tam przed komercją.
    I już.

    Takich obiektów, które w wyniku rewitalizacji utraciły swoją historię – jest w Polsce więcej.
    Stary Browar, Manufaktura… Mam wymieniać dalej?

    Żal, to prawda.
    Miłośnicy historii zawsze mogą ją opowiedzieć i udokumentować na swoich blogach, w książkach, na fotografiach… Nie rozdzierać szat.
    Taka jest kolej rzeczy.
    Taka jest – jak sądzę – rola i założenie Twojego bloga i bloga Twojego kolegi (zrujnowane miejsca).

    A Starej Kopalni i Wałbrzychowi wypada życzyć wielu, wielu turystów.
    I niech to miejsce nadal żyje – tym razem już swoim własnym, innym od dotychczasowego życiem.

  2. dzięki relację – ja sobie odpuściłem, ze względu na tłumy, ale niebawem tam zawitam. Niestety trochę można się było tego spodziewać, aczkolwiek brak gablot i wystaw o tematyce górniczek i geologicznej, to trochę słabo. Szczerze mówiąc zanim pojawił się plakat informujący o otwarciu, liczyłem, że będzie coś więcej niż koncert, pokaz i warsztaty – liczyłem że przynajmniej jakaś krotka prezentacja czy referat dotyczaca gornictwa Wałbrzycha, ale chyba tego nie było. Sztolnia transportowa – ok, nie ma możliwości na jakiś przodek i wyrobiska, ale przy odrobinie chęci można i w takiej sztolni zrobić świetną ekspozycję pokazującą rozwój technologii górniczej na przełomie lat – widziałem taką np. w malutkiej, „zaROMOwanej” wiosce węgierskiej, i nie potrzeba było mln na to. Pojadę do Wałbrzycha to jeszcze to ocenię i pewnie tez dam wpis na bloga, ciekawi mnie co oni tam jeszcze szykują. Akurat w temacie muzealnictwa jestem przewrażliwiony – zwłaszcza jeśli chodzi o nowe obiekty, które powinny trzymać poziom, bez wpadek – co niestety w naszym kraju jeszcze często się zdarza.

    1. Witam serdecznie. Mój ojciec przyjechał do Olsztyna na studia i dlatego tu jestem. Pozostała moja rodzina pochodzi ze Śląska i Świętokrzyskiego. Możliwe, że łączą nas więzy rodzinne. Czy ta kopalnia to ta widoczna z okien pociągu. Jeździłem kiedyś do Jeleniej Góry i utkwiła mi w pamięci. Jeżeli to ta to bardzo bym się ucieszył. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *