Archiwum kategorii: Riese

Zagadkowy tunel w okolicach Książa

 1 Marca 2014

W zasadzie to szukaliśmy innego obiektu, jednak z pewnych względów rzuciło nas właśnie w okolice zamku Książ 🙂

Trudno cokolwiek napisać na temat obiektu, bo nigdzie w sieci nie mogłem natrafić na wzmianki odnośnie tunelu…
Studzienka była do połowy wypełniona ziemią, liśćmi i konarami, więc najpierw należało ją oczyścić. Zadania podjął się Filip 🙂 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po ok 30minutach pracy, można już było włożyć aparat do środka i sfotografować tunel.

Nie mogę też zdradzić jego lokalizacji, a to też utrudnia snucie własnych teorii, przejdźmy więc do zdjęć.


Po lewej coś w rodzaju poręczy, tylko po co poręcz w tuneliku o wysokości ok 140cm?

Spójrzcie na spąg… cały jest usiany kamieniami, które nie odpadły od stropu, więc skąd się tam wzięły?
To samo jest w tunelu ciepłowniczym, pełno kamieni, cegieł, ale żadne nie są z tunelu.

 Komin idący w górę

No i najciekawsze, intrygujące metalowe wrota przy wejściu/wyjściu z tuneliku.

Na koniec wizyta na stacji paliw i rzut okiem na wieżę szybową „Jan”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wpis co prawda bardzo krótki, ale powiem przy okazji, że przyszła sobota i niedziela jest już zaklepana 🙂
A więc do usłyszenia za tydzień!

 

Podziemny Zamek Książ

Data: 2 Listopada 2013
Godzina: ok 11:00
Temperatura: ok 10C
Lokalizacja: Zamek Książ

Lokalizacja obiektu  
ŁATWA, średnia, bez trapera się nie obejdzie
Zapotrzebowanie sprzętowe
brak, MAŁE, średnie,
musisz załatwić tragarza
Poziom trudności  

mały, ŚREDNI, pół-armageddon

Wstęp: Tytuł tego wpisu jest zarazem nazwą konta na FB, profil znajdziecie TUTAJ.
Fan page jest rzecz jasna poświęcony podziemiom zamku Książ, no ale to logiczne 😉
Temat Książa jest tak obszerny, że spokojnie można by na jego temat książki pisać, a nawet tworzyć filmy. Teorie spiskowe? jest ich cała masa, przeznaczenie podziemi? każdy ma swoją teorię. Są grupy, pasjonaci, którzy skupiają się głównie na Książu i drążą ten temat od wielu lat. Dlatego też moja fotorelacja będzie tylko liźnięciem tematu. 

Póki pamiętam, jeżeli chcecie być na bieżąco odnośnie prac eksploratorskich prowadzonych na zamku, serdecznie zapraszam na stronę Stowarzyszenia Dolnośląska Grupa Badawcza
Chłopaki znają się na rzeczy i bardzo rzeczowo prowadzą prace na terenie obiektu.

W Książu byłem tylko raz, zresztą pisałem o tym na blogu. Tym razem zamek odwiedziłem z Filipem 🙂 Dostępna turystycznie część podziemi to tylko czubeczek, wręcz skrawek góry lodowej. Wstęp do reszty kompleksu jest niemożliwy ze względu na to, że Państwowa Akademia Nauk zamontowała tam urządzenia pomiarowe, min sejsmografy.

Sprzęt bardzo czuły no i drogi. Czy było nas stać na zakup specjalistycznej aparatury?
Kilka miesięcy temu w komentarzu przeczytałem ciekawostkę, jakoby cały sprzęt wraz z oprogramowaniem wart ok 1mln $, był podarowany przez Amerykanów! W zamian mieliśmy, a może nadal mamy, informować USA o ewentualnych ruchach sejsmicznych ziemi z rejonu Rosji. 
Po co? bo ruchy skorupy ziemskiej powodują również próbne wybuchy jądrowe 🙂 
Widziałem tylko kilka fotek z podziemi mieszczących się za drzwiami powyżej i stwierdzam, że są one naprawdę spore. Jedna z teorii mówi, że PAN specjalnie wpieprzyłs się tam do środka z zabawkami, żeby uniemożliwić eksplorację obiektu, a nóż widelec odkryjemy coś, co nie spodobało by się Niemcom. Żeby była jasność, zdaniem niektórych osób, ktoś czuwa nad tym, aby pewnych miejsc i obiektów nie odkryć, no ale zostawmy te domysły. 

Prócz podziemi turystycznych i tych zajmowanych przez PAN, ciekawym obiektem są tzw. tunele ciepłownicze, które biegną pod większością zamkowych kompleksów. Min. stadniną, pocztą, samym zamkiem, domem muszkieterów, domem służby itp.

Poniżej mapka obrazująca min. przebieg tunelu ciepłowniczego (kolor pomarańczowy)

 

 

Mapka nie jest moje autorstwa.

No to zaczynamy, wejście. Różnica poziomów to ok 2m, a zalegające na dnie liście nie ułatwiają zeskoku, bo łatwo skręcić nogę na schodkach prowadzących niżej.

Rozgałęzienie.

Najpierw poszliśmy w górę. Tunel jest dobrze wentylowany, nie czuć wilgoci.

Ale niektóre fragmenty chodnika były bardzo błotniste.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fragment starej rury i resztki podkładów na których położone były rury C.O 

Co jakiś czas mijaliśmy takie puste wnęki z metalową szyną, nie wiem czemu mogło to służyć.

Spora część odnóg jest całkowicie zawalona/zasypana.

 
 
 
 
 

Teraz widzę, że nie zrobiłem fotki głazów i odłamków skalnych zalegających na dnie chodnika, na poniższej fotce widać tylko małe ich ilości. Tak naprawdę cały tunel jest usiany kupą kamieni. Filip zadał mi pytanie, ja również je zadam, skąd te kamienie skoro wszystko jest ceglane? 😉

 Końcowy odcinek tunelu, Filip próbuje się dowiedzieć co jest dalej. Ze wstępnych oględzin wynika, że dalsza część tunelu jest zawalona i prawdopodobnie zabetonowana, gdyż na końcu widać beton.

 Dobra, nie chce mi się bawić w usuwanie linków do zdjęć więc… PS: mam zdjęcie kamieni 🙂

Złaziłem już kilka sztolni, ale nigdzie nie było tylu sieciarzy jaskiniowych (najbardziej jadowitych pająków w Polsce) Tutaj, jeden z wielu kokonów 🙂

 Wyjście, a zarazem wejście do drugiej najbardziej rozległej odnogi. Ta z której wracam ma ok hmm.. 200m?

Przy schodzeniu trzeba bardzo uważać, spadek jest pod sporym nachyleniem.

Widok po zejściu.

Fragmenty pordzewiałych rur, wystających ze ściany.

 
 

Chodnik jest w bardzo dobrym stanie technicznym.
Przy czym, tutaj zaczyna występować woda 🙂

Wnioskować można, że rury nadal spełniają swoją rolę.

Wnęki występują tu w dużych ilościach.

Brrr 🙂

 Po prawej stronie chodnika widać zasypaną odnogę, aczkolwiek prześwit jest spory.

 Wnęka, tutaj nie ma szyny, przy innych ją zobaczymy.

 Chodnika ciąg dalszy.

Nie wiem, czy uwieczniłem inne przebitki, ale jest ich stosunkowo dużo.

 

Skrytka? Raczej nie 🙂

 Jest i szyna:)

 W niektórych miejscach grubość ściany ma… 4 cegłówki w innych ledwo 3. Skąd ta różncia w grubości, no i po co obudowa ma aż taką grubość, czyżby powód był prozaiczny, izolacja cieplna?

Kolejna wnęka, a za nią komora 🙂

Wnęka + nacieki 🙂

No i wnętrze komory, a dokładnie widok na zasypany szybik.

To zdjęcie lepiej pokazuje pomieszczenie.

Nie stać, nie rozglądać się, idziemy dalej. 
W odległości może 30m w świetle latarek coś się jarzy na zielonkawy kolor. Gasimy latarki…   zapalamy, znowu coś odbija światło naszych latarek, po chwili podchodzimy i… nic tam nie ma. Stawiam na kota, jednak nigdzie po drodze na żadnego zwierza nie natrafiamy.
Są i takie niespodzianki.

Pora wyjść, Filip chce mi pokazać jeszcze jedna ciekawostkę.

 Pod tymi ruinami, kryje się mała salka niewiadomego przeznaczenia.

Na tym placyku, dawniej mieściła się szklarnia.

Trzeba się wczołgać.

Płyty nad komorą.

 A więc, pomieszczenie, miało co najmniej 3 wejścia, to którym myśmy się dostali i dwa powyższe (1fotka)
Przeznaczenie nieznane.
Pora znowu wskoczyć do dziury, bo tunel ciepłowniczy się jeszcze nie skończył.
A przecież zdjęć nie robiłem co 10m.

Wózki, opony, różne fanty 🙂

Pod stopami zaczyna coś dudnić, czyżby tunel miał dwa poziomy? Ktoś prawdopodobnie chciał to sprawdzić.

W sumie tylko w jednym momencie zrobiło się mniej bezpiecznie, gdy nad głową zabrakło obudowy, były za to tony ziemi.

 

 Jeden z dwóch śpiochów 🙂

Wnęka.

 No i najlepsza sprawa 🙂  Dokąd prowadzą te schody?

 Filip postanowił to sprawdzić.

Z poniższej dziury robiłem fotki schodów, ale to nie jedyne schodki, są takie prowadzące jeszcze wyżej… 🙂

To co zobaczył Filip po wejściu po schodkach. Co jest za ścianą? Standardowo, nie wiem.

 Wspomniałem o drugich schodach, widać jest na poniższym zdjęciu, prawy górny róg.

W połowie drogi, widać szczebelki prowadzące do klapy, klapa niestety zamknięta.

 

Włazimy do dziury i idziemy dalej.

Kolejne zamurowane przejście.

W tym odcinku rury są „nowe” więc zapewne instalacja działa, w sumie to na pewno działa.

Kolejna zasypana odnoga.

 Widoczna „wata” to prawdopodobnie wełna mineralna.

Końcowy odcinek tunelu, idziemy po schodach, do środka dostaje się światło i słychać rozmowy ludzi.  Wchodzimy na górę, rozglądamy się i… wracamy.

 Śpioch nr 2

Po wyjściu z tunelu, kierujemy się ku zamkowi, tam wchodzimy to kolejnego tuneliku, nie znam jego przeznaczenia, nazwijmy go więc tunelem X.

 Zamurowane wejście do baszty.

To jednak nie baszta jest naszym celem.

Na stropie… rdza.

Otwory strzałowe.

Szczerbówki.

 
 

 

  

I w ten oto sposób kończę temat tuneli ciepłowniczych pod Zamkiem Książ.
Jaka jest łączna długość korytarzy? Myślę, że metraż oscyluje w granicach 1km. Sporo. Tunele są w bardzo dobrym stanie technicznym i chyba była by to lepsza alternatywa dla podziemi turystycznych, które można by po prostu nazwać piwnicą. No, ale tak się nie stanie.
Oby tylko obiekt nie został zniszczony przez wandali.

Na przyszły tydzień też mam plany, więc oczekujcie na wpis 🙂

Pozdrawiam, Rafał/LEON. 

Wyprawa do Kompleksu Osówka (część naziemna)

Data: 28 Lipca 2012r
Godzina: 15:50
Temperatura: ok 25C
Koordynaty: 50° 40′ 10.90″, 16° 25′ 6.90″

Z powyższego miejsca wyruszamy 🙂 jest to mini restauracja i kasa biletowa w jednym. Ceny? hamburger 5zł, cola 0,5l również 5zł

Kamienie znalezione po drodze do kasyna i siłowni:
(Podobno piryt i mika)

W Osówce najbardziej znanymi niemieckimi budowlami jest „siłownia” i „kasyno”
Żeby do nich dotrzeć należy iść czarnym szlakiem jakieś 2km. Na zmęczonych trasą, na jej końcu można kupić kiełbaski z grilla i herbatę.

Co kryje się pod hasłami siłownia i kasyno?

Siłownia to betonowy blok po części zagłębiony w ziemi, w którym znajdują się zbiorniki, „kanały” rury itd.
Jej celem prawdopodobnie było zasilanie „kasyna” Skąd ta hipoteza?
Po części z opowieści innych osób i publikacji, po części z własnych przemyśleń.

Betonowy zbiornik, być może na paliwo? Siłownia zasilała by kasyno z generatorów.

Zbiornik nr.1
Zbiornik nr.2

Tymi „rurami” prawdopodobnie wpompowywano, albo wypompowywano paliwo ze zbiorników.

 

Widok ogólny:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Cały teren pokryty jest licznymi studzienkami i zapadliskami, co prawda wpadając życia nie stracimy, ale nogę bardzo łatwo skręcić.

 
 

Kasyno:
Budynek mający ok 50m długości i okna, tzn miejsca na okna.

A nieopodal, prawdopodobnie zbiornik na wodę, po co? Nie mam zielonego pojęcia:

 

Pseudo Sataniści, budynek nie jest chroniony, więc we wnętrzu pełno butelek, pewnie żule tu nocują.

Żule, którym nie chce się pracować, a robią podkopy pod ściany, pewnie w poszukiwaniu skarbów.

No i oczywiście pseudo neonaziści

Co miało być w „kasynie” nie wiadomo, czy aby na pewno to miejsce miała zasilać „siłownia”? nie wiadomo i właśnie dlatego te obiekty są takie ciekawe. Oczywiście przewodnicy dorabiają swoje historie, że niby miała tu powstać broń jądrowa III Rzeszy itd. Ale taką historyjkę można przypisać większości okolicznych miejscowości.
Niemcy nie mieli reaktora jądrowego, byli bardzo daleko od budowy broni jądrowej.
Czytając publikacje, wiem, że Niemcy stracili transport ciężkiej wody do reaktora jądrowego, TEORETYCZNIE 2-4 beczki udało się ocalić i TEORETYCZNIE zostały one przetransportowane do Mieroszowa w celu jej wzbogacenia. Możemy tylko gdybać jak było naprawdę…

Wyprawa do Zamku Książ

Data: 27 Lipca 2012r
Godzina: 13:45
Temperatura: ok 25C
Koordynaty:  50 50 32 16 17 32

Czemu Zamek Książ?

Większość osób wie tylko o naziemnych kondygnacjach, a pod Książem znajduje się cała masa tuneli.
Problem jest taki, że Państwowa Akademia Nauk objęła je swoją „opieką” przez co wejście do podziemi jest niemożliwe, niestety nie udało się skontaktować z odpowiednim człowiekiem z PAN i wejść do tuneli nie mogłem, zwiedziłem za to naziemne kondygnacje no i zmierzyłem poziom promieniowanie, norma ok 0,14uSv/h

Co do podziemi… PAN zainstalował tam multum czułej aparatury min. sejsmografów do rejestrowania trzęsień ziemi, jednak Ci którzy się tematem interesują mają swoje wytłumaczenie dlaczego do podziemi tak trudno się dostać. Czuła aparatura to tylko przykrywka, w podziemiach jest coś, co nie może ujrzeć światła dziennego, ktoś płaci za to by tak się stało. Gdy jeszcze jako tako jedna z upoważnionych firma mogła w tych podziemiach grzebać to zaczęto odnajdywać nieodkryte tunele, zaczęto przebijać się przez ścianę, bo coś za nią było, ale… wtedy zjawił się KTOŚ kto powiedział panowie wyjazd stąd i prace przerwano, coraz więcej osób zaczyna się przekonywać co do teorii, że w podziemiach kryje się coś, czego zwykły „szarak” nie powinien widzieć. Sejsmografy pod Książem? Wg. opinii pewnych osób są inne, lepsze miejsca dla takiego sprzętu. Czy kiedyś dowiemy co się znajduje pod tą piękną budowlą? Odpowiedź zostawiam wam. A teraz zapraszam do obejrzenia kilku fotek z wnętrza zamku i nie tylko:

Wejście/wyjście, została tylko brama, ogrodzenia brak